Amor fati

News
Disques
Concerts
Residences
Actions Pedagogiques

Médiation & Sensibilisation
Musiciens
Presse
Contact
Liens
Newsletter


Quatuor Qwat Neum Sixx : "Live at Festival NPAI 2007" | FATUM 017 | épuisé | sold out
(exemplaires disponibles  /
available on :  www.allumesdujazz.com)
daunik lazro - saxophone baryton
sophie agnel - piano
michael nick - violons
jérôme noetinger - dispositif électro-acoustique



Parution juin 2009
Enregistré Live le 20 juillet 2007 au Festival NPAI

Prise de son : Greg Pyvka et Miké
Mixage & mastering : PH Thiebaut
Photographies : Jean-Michel Monin

Peinture : Benjamin Bondonneau
Typographie : Benjamin Lahitte
Sérigraphie réalisée par Tanguy Bonnet à l’atelier Orbis Pictus


Guillaume Tarche © Le son du grisli
"Des quelques formations regroupées ces dernières années autour de Daunik Lazro (ici au seul saxophone baryton), je chéris particulièrement ses Aérolithes (avec Doneda, Nick et Hoevenaers, disque sur le label Vand’œuvre) et le présent quatuor – à la première apparition publique duquel j’ai assisté à La Malterie lilloise en janvier 2007 – que complètent Sophie Agnel (piano), Michael Nick (violons) et Jérôme Noetinger (dispositif électroacoustique), soit déjà tout un réseau de connaissances et d’affinités connexes.
Enregistrée sur scène en juillet de la même année, au festival NPAI, cette suite de quarante-cinq minutes se déploie, fleur de thé au goût ferreux et narcotique, dans un atelier d’industrie onirique : travailleurs du son, fondeurs de fractales, chacun est à sa tâche, sans obstruction, œuvrant à une subtile propulsion, chargeant l’établi puis l’allégeant. Ça fritte, ça frotte, ça tresse et éparpille ; baryton à hélices & tuyères, archet projetant ses rais de limaille ; Noetinger trame, zippe, déchire tandis qu’Agnel, au piano « intégral », câble et file et tisse. Exigeant, superbe."

Fabrice Fuentes, le 27 juillet 2009 - http://pinkushion.com/enmarge.php3
"Sortilège du son : plus il se densifie, s’ouvre à des possibles, étend son emprise et se pare de mystères, plus nous le percevons de l’intérieur dans son épaisseur déployée, en son coeur intime. L’instrument, dès lors, d’être ce corps qui passe, et fait passer, découpe, relie, œuvre à produire du lien et délimiter un lieu commun, un lieu d’écoute(s). Le 20 juillet 2007 au Festival NPAI (situé en Poitou-Charentes), le quatuor Qwat Neum Sixx — composé de Daunik Lazro (saxophone baryton), Sophie Agnel (piano), Michael Nick (violons) et Jérôme Noetinger (dispositif électro-acoustique) — invitait un public attentif à découvrir une architecture sonore immersive, objet de questionnements hic et nunc, structurée comme un espace onirique et sensoriel. Cordes percutées ou frottées, souffle strident ou convulsif, électronique lancinante ou vibrante. Partout, lézardes et scintillements, bruissements et pulsions d’un monde-organisme transporté fait de chair et de sons, chaque instrument donnant le sentiment d’être appréhendé par les musiciens comme un prolongement de leur propre corps (d’ensemble). Un monde d’étrangetés qui, sans cesse, et contre toute attente, nous renvoie à une musique de l’absence, quand bien même on ne voudrait y entendre, à tort, que profusion ou chaos inaudibles. Cela pas seulement à cause des vides, des silences, des pauses autour desquels elle s’articule, mais aussi en raison des lignes abstraites qu’elle déploie comme autant d’horizons fantasmatiques, tel un récit sonore mouvementé et elliptique éludant volontiers l’acceptation courante de mélodie. Cette mélodie, proprement abstraite, se tient ailleurs, hors champ, dans l’expectative, en deçà ou au-delà de ce que perçoit l’auditeur — une matière sonore expansive, inquiétée de toutes parts. Et quand cette dernière fait son apparition à tâtons, comme lors de la quatrième pièce sous les doigts de Sophie Agnel, pour bientôt disparaître à nouveau, c’est le cœur fragile du quatuor que semble soudainement éclairer cette bouleversante respiration."

Tadeusz Kosiek - Diapazon Pologne
"Kwartet Qwat Neum Sixx zawiązany został przez Daunika Lazro, Michaela Nicka, Sophie Agnel i Jérôme'a Noetingera w roku 2007 na potrzeby odbywającego się w Lille festiwalu Muzzix. Współpraca czwórki improwizatorów ułożyła się na tyle dobrze, że z czasem, ta zdawałoby się efemeryczna, formacja przerodziła się w regularnie pojawiający się na rozmaitych festiwalach zespół.
Kwartet okrzepł, przyszła więc pora na wydanie debiutanckiej płyty. Materiał zarejestrowano dwa lata temu w niewielkim francuskim miasteczku Parthenay podczas drugiej edycji festiwalu NPAI, na którym oprócz Qwat Neum Sixx wystąpili między innymi Keith Rowe, Toshimaru Nakamura, Trio Sowari, Wolf Eyes, Michel Doneda, Merzbow, Frederic Blondy i Charlotte Hug. Wymienieni artyści prezentują różnorodne podejście do procesu improwizacji, ukazują rozmaite, często odmienne oblicza muzyki improwizowanej i z podobną sytuacją mamy do czynienia w samym Qwat Neum Sixx, bowiem w skład grupy weszli muzycy, którzy do muzyki improwizowanej dotarli różnymi ścieżkami.
Ponad sześćdziesięcioletni saksofonista Daunik Lazro, jedna z ważniejszych postaci francuskiego jazzu, zaczynał od dżezowego mainstreamu, potem przyszła fascynacja free, która doprowadziła go do zanurzenia się w nurtach EFI. Sophie Agnel (1964), klasycznie wykształcona pianistka, próbowała grać jazz, jednak zniechęcona jego zbytnim podporządkowaniu się harmonii, wybrała swobodną improwizację. W obrębie tej stylistyki bardzo szybko stała się jednym z najważniejszych wirtuozów preparowanego fortepianu. Od muzyki klasycznej swoją podróż zaczynał również skrzypek Michael Nick, jednak on, w odróżnieniu od Agnel, uprawiania "poważki" nie porzucił, a tylko po prostu poszerzył swoje muzyczne emploi o jazz, free improv, muzykę klezmerską, rock i pop. Jérôme Noetinger (1966) to uznany kompozytor oraz teoretyk i niestrudzony propagator muzyki elektroakustycznej, regularnie uprawiający muzykę improwizowaną, najczęściej w wydaniu mocno zelektryfikowanym. Drogi poszczególnych członków Qwat Neum Sixx w przeszłości już się przecinały - Noetinger nagrywał z Agnel, zaś Lazro i Nick spotkali się w składzie kameralistyczno- improwizatorskiego kwartetu NOHC - jednak cała czwórka zagrała ze sobą po raz pierwszy dopiero podczas Muzzix.
Festiwal NPAI, skąd pochodzą nagrania wypełniające omawianą płytę, miał miejsce ledwie kilka tygodni później, powinniśmy więc mieć okazję usłyszenia grupy na początku swej drogi. Trudno powiedzieć, czy jednak jest tak naprawdę, ponieważ nie mamy do czynienia z muzyką zarejestrowaną in situ, lecz z jej zremiksowaną i zremasterowaną na potrzebę płyty postacią. Doskonale zbalansowane i zbilansowane brzmienie zespołu z jakim w tym przypadku obcujemy, nieczęsto bywa doświadczane na żywo, podejrzewam więc, że dzięki płycie poznajemy wygładzone i bardziej dojrzałe oblicze kwartetu. Wycięte z koncertu pięć nagrań ukazuje grupę jako perfekcyjnie współ-pracujący i współ-czujący kolektyw muzyków, doskonale się rozumiejących i dopełniających. Jako improwizatorów, którzy umieją zadbać zarówno o formę, jak i strukturę poszczególnych utworów; jako zespół, który potrafi temu celowi podporządkować najdrobniejsze nawet detale brzmieniowe, wydobywane na rozmaite sposoby z instrumentów (saksofonu barytonowego, skrzypiec, preparowanego fortepianu i urządzeń elektroakustycznych). Abstrakcyjna zwykle improwizacja, w przypadku Qwat Neum Sixx staje się muzyką pełną ładu i harmonii, i choć nadal mamy do czynienia z nieprzewidywalną kawalkadą następstw, z barwną nieoczywistością skojarzeń, to muzyka kwartetu jest ciepła, bezpieczna i przyjazna.
"Live at Festival NPAI 2007" to kolejna bardzo dobra pozycja w katalogu wytwórni Amor Fati, która konsekwentnie prowadzona, wyrasta na jedną z ciekawszych europejskich oficyn poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej."

Vincent Faugère - www.citizenjazz.com
Le quartet Qwat Neum Sixx propose ici « live », sous une superbe pochette sérigraphiée, 45 minutes d’improvisation libre de haute tenue, enregistrées au festival NPAI 2007 (Parthenay) et éditées par le très exigeant label bordelais Amor Fati.
Qwat Neum Sixx, dont le nom déjà claque et chuinte, se compose du saxophoniste baryton Daunik Lazro, un des plus talentueux souffleurs hexagonaux - et sans doute un des plus honteusement méconnus -, de la pianiste Sophie Agnel, du violoniste Michael Nick et de l’électroacousticien Jérôme Noetinger, autre grande figure de l’ombre, insatiable défricheur et héraut des musiques nouvelles. Tous sont des musiciens aguerris et improvisateurs affûtés, en fouille perpétuelle de leur instrument, au propre comme au figuré, en quête de ce qu’il reste de viscéralement inouï.
Qwat Neum Sixx tire l’auditeur vers une musique dont il reçoit le souffle, perçoit les nerfs et muscles qui se tendent et se relâchent, le bouillonnement du sang dans les artères, plongé dans ses entrailles puis transporté dans sa psyché, où se superposent alors les visions engendrées par une structure mouvante et libérée de tout carcan, mélodique, harmonique, rythmique.
Libre, cette musique que l’on dit réductionniste ne doit en aucun cas être considérée comme réduite. Elle nécessite toutes les attentions et ouvre de vastes horizons. Taillé dans la matière sonore même, cet enregistrement fait de masses étirées et contractées, de fragments projetés, d’enchevêtrements, de motifs esquissés, de halètements et de respirations miraculeusement reprises ensemble, livre le geste minimal dans toute sa puissance. La beauté de l’exercice - si périlleux - tient, pour les musiciens, à la faculté de faire corps, de ne plus former qu’un seul et même objet esthétique. Qwat Neum Sixx, avec grâce, y réussit.

Ken Waxman - www.jazzword.com
With sonic textures and timbres often as inscrutable as the band’s name, four of France’s most accomplished improvisers explore non-idiomatic sounds. This continuous, though segmented, performance is not only tonally mesmerizing, but also one which, through the use of extensions and techniques negate the differences between acoustic and electronic instruments.
A self-described “outlaw in jazz”, baritone saxophonist Daunik Lazro has followed his own muse for decades, Here, his nephritic timbres and unexpected upward twists produce as many oscillations as the static loops and patches exposed from Jérôme Noetinger’s table-top electronics. Meantime, while Michael Nick’s string shaking, shuffle bowing and spiccato patterns extend the violin’s range, Sophie Agnel hardly touches the piano keys, preferring to create her own aesthetic with resonation, thumps and clanks available when internal strings are first prepared and then plucked, strummed or stroked.
Dazzling above all else is the centre section of this narrative where Noetinger’s motor-driven relation to musique concrete is transformed, with his output becoming as viscous and diaphanous as the others’ contributions. From among the furiously angled fiddle string sawing, defiantly acoustic continuous saxophone breaths and muscular string strokes which alter the piano’s action, arises a multi-faceted, multi-directional theme. In the countdown to the finale, it aurally exposes both the massed polyphonic texture as well as individual variations including reed spetrofluctuation, whining string dislocation and wave form feedback.
Although remembering Quatuor Qwat Neum Sixx’s odd moniker may be tricky, discovering its music is worth the linguistic brain-teasing involved.

Jean-Claude Gevrey - http://scalatympani.blogspot.com/
Le temps passe et joue des tours, comme lorsqu’il soustrait à notre vigilance un disque qui n’avait pourtant aucune raison de s’y dérober. Les couleurs vives de sa pochette et sa confection artisanale (ah, cette réalisation toujours soignée des productions Amor Fati !) avaient d’ailleurs tout pour retenir l’attention mais il a fallu qu’il en soit autrement. Heureusement, des forces providentielles sont venues replacer ce CD, paru en 2009, tout en haut de la pile « à écouter ». C’est donc sur le tard que l’on (re)découvre cet opus du quatuor Qwat Neum Sixx, emmené par Daunik Lazro (saxophone baryton) qui s’entoure de Sophie Agnel (piano), Michael Nick (violon) et Jérôme Noetinger (dispositif électroacoustique). Ces quatre improvisateurs de la scène hexagonale se connaissent bien : Lazro a joué avec Nick au sein des quartets Aérolithes et NOHC, Agnel et Noetinger furent réunis sur Rouge Gris Bruit paru chez Potlatch et, à cela, s’ajoutent d’autres combinaisons n’ayant pas vu le jour discographique. Enregistré lors de la vingt-deuxième et avant-dernière édition du festival NPAI (RIP), cet assemblage, bien qu’inédit, a donc des airs de réunion de famille. Et, effectivement, un indéfinissable sentiment de proximité, d’entente tacite émane de ce disque où personne n’élève la voix et ne recherche la lumière des projecteurs ; mmmh, à la réflexion, ça ne ressemble pas tant que ça à une réunion de famille ! Il n’y a pas réellement de mouvement collectif dans cette musique mais plutôt une multitude de propositions qui se réticulent progressivement en une trame versatile faite de murmures discrets, de barrissements rauques, de couinements furtifs, de crissements dans l’arrière-plan et autres coups de bêche dans des sillons arides. Lentement, les mailles se font et se défont au gré des interventions de chacun. Les grommellements déchirants sortis du sax de Lazro contrastent avec le doigté évanescent du jeu d’Agnel qui n’hésite pas non plus à recourir aux frappes lourdes, usant d’un arsenal de préparations sur les cordes de son instrument. L’acharnement méticuleux de Nick sur les sonorités graves trouve un équilibre avec les incisions agiles de Noetinger qui produit quelques saisissantes accélérations en faisant tourner les bobines de son ReVox et ajoute pas mal de dynamique à l’ensemble en vaporisant des particules aux quatre vents. Alors, improvisation électroacoustique, free jazz, réductionnisme, musique de chambre ? Un peu tout ça, rien du tout ? Peu importe, comme disait l’autre : « le style, c’est l’oubli de tous les styles ».